Laptopy drożeją przez AI — jak kupić rozsądnie w 2026
Laptopy drożeją, bo producenci pamięci przestawiają produkcję na serwery sztucznej inteligencji, a zwykłej pamięci RAM i dysków SSD jest mniej. Podwyżki dotyczą każdego sprzętu, także poleasingowego — rozsądny zakup to dziś laptop biznesowy z pamięcią dobraną od razu na lata, zamiast czekania na lepsze czasy.
Dlaczego laptopy drożeją w 2026 roku?
Każdy laptop potrzebuje dwóch rodzajów pamięci: operacyjnej RAM i pamięci flash, z której zbudowane są dyski SSD. Produkuje je wąska grupa wytwórców, a ich moce produkcyjne są ograniczone.
Firmy rozwijające sztuczną inteligencję budują ogromne centra danych i kupują pamięć w ilościach, jakich rynek wcześniej nie znał. Producenci przestawiają więc linie na pamięć do serwerów AI, która jest dla nich bardziej opłacalna. Zwykłej pamięci RAM i układów do dysków SSD jest przez to mniej, a ich ceny rosną.
Dla kupującego skutek jest prosty: drożeje wszystko, w czym jest pamięć. Laptopy, komputery, smartfony i same dyski SSD kosztują więcej niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu.
Pamięć do serwerów AI — specjalny rodzaj pamięci o bardzo dużej przepustowości (w skrócie HBM), montowany w akceleratorach do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Powstaje w tych samych fabrykach co zwykła pamięć RAM, więc każda linia przestawiona na HBM to mniej pamięci dla laptopów.
Czy sprzęt poleasingowy też drożeje?
Tak — i piszemy o tym wprost. Laptop poleasingowy powstał kilka lat temu, ale pamięć RAM i dyski, które w nim pracują i które dobierasz przy zakupie, to te same podzespoły, co w nowym sprzęcie. Ich ceny rosną także u nas.
Różnica polega na punkcie wyjścia. Laptop poleasingowy z serii biznesowej nadal kosztuje wyraźnie mniej niż nowy sprzęt o podobnych możliwościach, bo jego pierwszy właściciel — korporacja albo bank — zapłacił już pełną cenę urządzenia. Podwyżki pamięci dotykają obu, ale przy sprzęcie poleasingowym zaczynasz z niższego pułapu.
Widzimy to po zamówieniach: odkąd nowe laptopy drożeją, rośnie zainteresowanie sprzętem poleasingowym. Coraz więcej klientów porównuje ceny i wybiera biznesowy laptop sprzed kilku lat zamiast nowego modelu z niższej półki.
Niższa cena nie oznacza kompromisu w działaniu. Każde urządzenie przed sprzedażą przechodzi wieloetapowe testy diagnostyczne i trafia do klienta w pełni sprawne technicznie. Aktualne ceny zawsze sprawdzisz w kategoriach sklepu — zmieniają się na bieżąco, dlatego nie podajemy ich w artykule.
Dlaczego teraz nie warto oszczędzać na pamięci RAM?
Przy rosnących cenach kusi, żeby wybrać najtańszą konfigurację i „dołożyć pamięć kiedyś”. To zły pomysł. Pamięć drożeje, więc późniejsza rozbudowa najpewniej nie będzie tańsza, a do tego oznacza dodatkowy kłopot i wizytę w serwisie.
Punktem odniesienia przy Windows 11 jest 16 GB RAM — to dziś standard do nauki, pracy biurowej i codziennego użytku. 8 GB to absolutne minimum, które przy kilku programach i kartach przeglądarki szybko się kończy. Jeśli obrabiasz zdjęcia albo montujesz wideo, praktycznym minimum jest 32 GB — tu oszczędzanie mści się najszybciej.
Szczegóły wyjaśniamy w tekście o tym, ile pamięci RAM naprawdę potrzebujesz.
Uwaga: nie kupuj laptopa z 8 GB RAM tylko po to, żeby dziś zapłacić mniej. Przy dzisiejszych cenach pamięci oszczędność na starcie łatwo zamienia się w wyższy koszt rozbudowy albo w laptop, który po roku zaczyna zwalniać.
Jak kupić laptop rozsądnie, gdy ceny rosną?
Drożejąca pamięć nie oznacza, że trzeba przepłacać. Wystarczy wydać pieniądze tam, gdzie naprawdę pracują.
- Zacznij od zadań, nie od parametrów
Pomyśl, do czego laptop ma służyć: dokumenty i przeglądarka, nauka, obróbka zdjęć. Od tego zależy, ile mocy i pamięci naprawdę potrzebujesz — a za co nie warto dopłacać.
- Nie przepłacaj za procesor
Do pracy biurowej i nauki Core i5 w zupełności wystarczy. Ważniejsza od oznaczenia i5 czy i7 jest generacja procesora — nowszy i5 często wygrywa ze starszym i7.
- Pamięć i dysk dobierz od razu
W laptopach z naszej oferty pamięć RAM i dysk wybierasz przy zakupie, a sprzęt jest składany przed wysyłką. Dobierz je z zapasem na kolejne lata, zamiast planować rozbudowę, która później będzie droższa. Jeśli nie wiesz, ile pamięci wybrać, zapytaj naszą obsługę.
- Wybierz serię biznesową
Dell Latitude, Lenovo ThinkPad czy HP EliteBook projektowano do wieloletniej pracy w firmach. Trwalsza konstrukcja i łatwo dostępne części zamienne oznaczają, że laptop posłuży dłużej — a to najlepsza ochrona przed kolejnymi podwyżkami.
- Zabezpiecz zakup gwarancją
Laptopy poleasingowe mają 12 miesięcy gwarancji z możliwością rozszerzenia do 36 miesięcy. Gdy nowy sprzęt drożeje, każda naprawa w ramach gwarancji to koszt, którego nie poniesiesz.
Wydatek możesz też rozłożyć w czasie. Jeśli kupujesz jako osoba prywatna, możesz skorzystać z rat 0% w Santander Consumer Banku. Firmy mogą sfinansować zakup leasingiem przez LeaseLink, który wybierają jako formę płatności w koszyku.
Czy warto czekać z zakupem na spadek cen?
Nikt nie potrafi dziś uczciwie powiedzieć, kiedy ceny pamięci spadną. Popyt ze strony centrów danych nie słabnie, a budowa nowych fabryk pamięci trwa latami.
Jeśli laptop jest Ci potrzebny teraz — bo stary zwalnia, dziecko zaczyna studia albo firma przyjmuje nowych pracowników — czekanie najpewniej nic nie da, a kosztuje czas i nerwy. Lepiej kupić rozsądnie dobraną konfigurację, która posłuży kilka lat.
Jeśli zakup może poczekać, i tak warto śledzić ceny w kategoriach, a nie liczyć na szybki powrót do poziomu sprzed podwyżek. W firmie, która wymienia kilka stanowisk, sensownie jest rozłożyć zakupy w czasie zamiast odkładać całą wymianę.
Kup rozsądnie — sprzęt biznesowy z pamięcią dobraną od razu
Laptopy i komputery poleasingowe z serii biznesowych, z pamięcią RAM i dyskiem dobieranymi przy zakupie oraz gwarancją door-to-door.
